Co dzieci Talków robią w sieci?

2014-12-30 | isz
Monika Piątowska i Leszek Talko/fot. archiwum Talków

O tym, co moja córka oglądała w internecie, wiem mniej więcej pół minuty po fakcie - opowiada Leszek Talko, dziennikarz, publicysta, pisarz, ojciec dwójki dzieci (Pitu i Kudłatej), mąż Moniki Piątkowskiej.

Praca, nauka i przyjemność
Co do zasad korzystania z internetu, to jest jedna: mogą siedzieć w sieci pod warunkiem załatwienia wszystkich pilnych spraw i obowiązków. Trudno to wyliczyć, bo jak wiadomo internet to mnóstwo rzeczy zarówno rozrywkowych, jak i tych do pracy. Nie da się więc go wydzielić. Bo jak zakwalifikować choćby to, że córka ogląda na youtube filmy uczące rysowania zwierząt, a syn - trenujący piłkę nożną ogląda treningi i ćwiczenia z piłką. Internet jest więc w tym momencie pracą, nauką czy przyjemnością? Wszystkim po trochu, prawda?

Kontrola?
Nie wierzę w skuteczność kontrolowania. Dziecko znakomicie ukryje przed rodzicem, co robi - jeśli tylko zechce. Chyba, że zainstalujemy profesjonalny program szpiegowski i ukrytą kamerę. Ale czy naprawdę o to w domu chodzi?

Natomiast nie znaczy to, że nie wiemy, co robią nasze dzieci. Wiemy mniej więcej w pół minuty po fakcie, jaką stronę oglądały i co ściągnęły. A jak? Córka nie pominie okazji, by nas poinformować co robi syn w internecie i vice versa. Zawsze. I bez jakiegokolwiek zachęcania z naszej strony.

"Porno" i "hejty"
O zagrożeniach każdy rozmawia, my też. Bardziej są na nie wyczulone od nas i przybiegają zaaferowane, czy przypadkiem to nie coś złego - wznieciły już kilkadziesiąt alarmów obawiając się całkiem zwykłych alertów zabezpieczeń. Ale strzeżonego….

Jeśli chodzi o "porno" i "hejty", to naprawdę zależy, jak to rozumieć. Czym jest porno? Ja się zetknąłem z porno w 1974 roku w całkiem analogowej szkole, kiedy kolega przyniósł ostre skandynawskie pisemka, które nawet dzisiaj wzbudziłyby poruszenie. Nie trzeba było do tego internetu. Podobnie z „hejtami”. W internecie ich mnóstwo, ale w szkole zaręczam jeszcze więcej. Przyznam, że bardziej nas ruszają te szkolne, a internetu nie demonizowałbym. Wystarczy mieć kontakt na co dzień z dzieckiem. Wystarczy - to łatwo powiedzieć, a trudniej oczywiście zrobić.

*****
Jak wprowadzać dziecko w świat interentu, jak ustalać granice i reguły korzystania z sieci? Więcej na stronie projektu Ambasadorzy Bezpiecznego Internetu. Znajdziesz tu cykl bezpłatnych szkoleń online przeznaczonych dla rodziców i opiekunów dzieci w wieku 7-12 lat. Porady fachowców i przykłady z życia wzięte, podpowiedzi i przydatne adresy. Szczegóły TUTAJ.

Wypełnij ankietę